Dziecko z zespołem downa

Ciąża to wyjątkowy czas dla kobiety, czas refleksji i przemyśleń nad swoim życiem, zmianami, jakie nastąpią po narodzinach dziecka. To czas oczekiwań na swojego maluszka, przygotowywania domu na jego powitanie. Podczas tych 9 miesięcy, ciało przyszłej mamy przechodzi wielkie zmiany, powiększa się brzuch i piersi, a buzujące w organizmie hormony dają się we znaki wszystkim z otoczenia kobiety.
Oprócz tych wszystkich fizycznych i niezbyt przyjemnych dla kobiety symptomów ciąży, to jednak czas magiczny i piękny, bo w niedługim czasie na świecie pojawi się maleńki człowiek, który stanie najważniejszą istotą w życiu matki. Kobieta nie może doczekać się już momentu narodzin, powiększający się brzuch staje się uciążliwy i uniemożliwia już sprawne poruszanie się. Przyszłą mamą często odpoczywa i nie ma nic ważnego do zrobienia, dlatego też dużo czyta. Z reguły są to fachowe poradniki na temat opieki i pielęgnacji noworodka. Przegląda też kolorowe czasopisma z pięknymi mamami i doskonałymi, ślicznymi bobasami. Tak bardzo chce już zobaczyć swojego maluszka, tak bardzo go już pokochała.
Z jednej strony przezywa wielkie szczęście i radość z obecnego stanu, z drugiej zaś dopada ją strach i lęk, czy jej dziecko urodzi się zdrowe i śliczne, jak te z kolorowych czasopism.
I wreszcie nadchodzi ten dzień, moment narodzin. Strach, ból i cierpienie to nieodłączne elementy porodu, jednak z chwilą usłyszenia pierwszego krzyku swojego dziecka przestają one mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczy się tylko dziecko, nasze dziecko.
Ból szybko mija, ale zaniepokojone miny lekarzy przerażają kobietę. Co się dzieje, dlaczego nikt nie pokazuje jej dziecka? Świeżo upieczona mama jest bliska rozpaczy. I w końcu bierze swojego maluszka w ramiona, chce go utulić, zobaczyć, jaki jest śliczny, cudowny.
Chciałaby to powiedzieć o swoim dziecku, ale nie może nie potrafi. On wcale nie jest doskonały, jest jakiś inny.
Kobieta zdaje sobie sprawę, że urodziła chore dziecko, że to noworodek z zespołem downa. Lekarze informują ją o chorobie dziecka, ale ona nie słucha. Nie dociera do niej ta informacja, wcale nie chce go już przytulać i dotykać. Jej dziecko budzi w niej ambiwalentne uczucia. Przecież tak długo czekała na niego, tak go kochała nosząc pod sercem, dlaczego teraz nie potrafi mu tej miłości ofiarować.
Dla większości kobiet wiadomość, że ich dzidziuś jest chory, że to noworodek z zespołem downa jest porażająca. Najpierw pojawia się szok, faza zaprzeczania i wypierania tef informacji. Kobiety nie mogą się z tym pogodzić, krzyczą i płaczą, nie chcą przytulać swojego maluszka. Później przychodzi faza pogodzenia się z sytuacją, akceptacji swojego losu. Taka matka uświadamia sobie, jak ciężkie i trudne będzie jej życie wychowując chore dziecko, ale miłość niepełnosprawnego maluszka przybiera na sile i staje się on dla niej najważniejszy. Miłość do niego jest ogromna, bo on jeszcze bardziej jej potrzebuje. Jest całkowicie bezbronny i zdany na swoich rodziców.
Noworodek z zespołem downa to wielkie wyzwanie dla rodziców, to test dla nich, czy go zdadzą i podołają temu niezwykle trudnemu zadaniu, jakim jest opieka i wychowanie dziecka niepełnosprawnego zależy od nich samych. Bez względu, jaką podejmą decyzję, nie należy ich krytykować i oceniać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here